Teoria salda zakłada, że w razie nieważności umowy kredytu sąd nie analizuje dwóch niezależnych roszczeń, lecz jedno saldo rozliczenia stron – różnicę pomiędzy tym, co bank wypłacił, a tym, co kredytobiorca spłacił.
W praktyce prowadzi to do sytuacji, w której konsument nie odzyskuje wszystkich zapłaconych rat, lecz jedynie „nadwyżkę” ponad wypłacony kapitał.
Główne różnice między teoriami – porównanie praktyczne